Studium przedmiotu

Półmrok oplótł filary. Gdzieniegdzie przez małe okienka wpadała do wnętrza smuga światła. Ciszę mąciły jedynie szelest ubrań i szuranie bosych stóp po dywanie. I jeszcze coś. Ulotny, zadumany, skupiony, skrzypiący dźwięk przewracanych co jakiś czas kartek.

Siedział w bocznej nawie. Przygarbione lekko plecy oparł o zimną ścianę marmuru. Przed nim na drewnianej podstawce spoczywała Księga. Popołudniowe słońce oświetlało biały, gęsto zapisany papier. Powoli, z namaszczeniem przekładał kolejne stronice. Z lewej na prawą. Czasami zastygał na dłuższą chwilę, jakby coś w myślach układał, porządkował. Skubał dolną wargę, przymykał oczy, pocierał policzek. Zawijasy liter układały się w słowa, słowa w zdania, zdania w wersety. Smakował je, analizował, osadzał w sobie. Chłonął.

Jaki fragment Koranu czytał? Czy ten o losach Abrahama? A może ten o życiu Jonasza? O Noem? Jezusie? A może o Marii? Może ten o konieczności pielgrzymki? O wierze? O traktowaniu innych ludzi? O jałmużnie? O sądach, obłudnikach? Miłości? Rozwodach? Szukał inspiracji? Odpowiedzi na dręczące go wątpliwości? A może czytał tak zwyczajnie, dla samej przyjemności czytania i obcowania z jego Świętą Księgą?

Przełączyłem aparat w cichy tryb obrazowania. Nie chciałem, by cokolwiek zakłóciło jego skupienie. By wypłynął z głębin sur i wersetów, wynurzył się z rozmyślań o Bogu, życiu i swojej drodze.

Wychodząc z meczetu Eyup zastanowiłem się, czy kiedykolwiek w katolickim, polskim kościele widziałem kogoś studiującego Biblię. Pamięć nie podsunęła żadnego obrazu.

Rafał Gradzki on sabwordpress
Rafał Gradzki
Fotografia od lat jest moją pasją. Szukam w niej prawdy o ludziach, ich życiu. uczuciach i namiętnościach. Uwielbiam klasyczne czarnobiałe obrazy. Kuszą mnie zarówno ulice miast, jak i intymna relacja podczas portretowania konkretnego człowieka. A kiedy zdjęcie się uda, czuję się naprawdę szczęśliwy.

Więcej tekstów i zdjęć na personalistambul.com oraz rafalgradzki.com