Ulice Stambułu – Kadikoy

Wieczorem nadmorskie bulwary Kadikoy wypełniają się ludźmi. Choć może właściwiej byłoby napisać dopychają się. W ciągu dnia to miejsce jest przecież równie zatłoczone, jak każde inne w Stambule. Różnica polega na tym, że o zmierzchu co drugi nadmorski głaz jest zajęty, zaś podczas dnia, co czwarty lub piąty.

Młodzi i starsi, postępowi i ortodoksi, spacerowicze i randkowicze, głodni trunków i rozmów, albo zwyczajnie spragnieni świeżej nadmorskiej bryzy. Wszyscy mieszają się, przenikają i robią to, na co mają ochotę.

Tego dnia pogoda dopisała szczególnie. Bezchmurne niebo i widoczny w tle Złoty Róg stały się cudowną sceną dla zachodzącego złotoczerwonego słońca. Gdzieś tam przefrunął ptak, z lotniska Ataturka odleciał kolejny samolot. Delikatne fale cicho obijały się o usiany głazami brzeg.

Przystanąłem obserwując ten bajkowy krajobraz. Pogrążone w rozmowie kobiety w hidżabach nie zwracały najmniejszej uwagi na całującą się nieopodal nich parę nastolatków. Po wodzie poniósł się głos muezzina. Młodzi przerwali namiętny pocałunek, wciąż przytuleni spojrzeli w dal i zasłuchali się w niezmienne od tysiąca czterystu lat wezwanie. Kobiety w hidżabach nie przerwały rozmowy. Słońce znikało za minaretami.

W moim sercu zakiełkowała tęsknota. I nostalgia. Zrobiłem zdjęcie. I przypomniały mi się słowa pewnej piosenki. Zanuciłem sobie cichutko:

„I walk a lonely road
The only one that I have ever known
Don’t know where it goes
But it’s only me, and I walk alone
I walk this empty street
On the boulevard of broken dreams
Where the city sleeps
And I’m the only one, and I walk alone…”

Green Day

Boulevard of Broken Dreams

 

Mimo wszystko, gdzieś w głębi serca chciałem nie być tu sam.

Rafał Gradzki on sabwordpress
Rafał Gradzki
Fotografia od lat jest moją pasją. Szukam w niej prawdy o ludziach, ich życiu. uczuciach i namiętnościach. Uwielbiam klasyczne czarnobiałe obrazy. Kuszą mnie zarówno ulice miast, jak i intymna relacja podczas portretowania konkretnego człowieka. A kiedy zdjęcie się uda, czuję się naprawdę szczęśliwy.

Więcej tekstów i zdjęć na personalistambul.com oraz rafalgradzki.com