Lubelski bluesman

wtopionyWakacje, w głowie tłukło się nam od jakiegoś czasu, żeby ruszyć się w Polskę, przecież jest tyle fascynujących miejsc. No to bam, decyzja zatwierdzona, chciałam dzieciakom pokazać parę miejsc, gdzie już byłam, a oni nie widzieli. Ruszyliśmy nie bez problemów, trzeba było się wracać bo zapomniałam aparatu, ja aparatu no rzecz niebywała przyznaje, ale nic co ludzkie…

W każdym bądź razie naszym drugim punktem zwiedzania był Lublin. Łaziliśmy po starym rynku kiedy dobiegła moich uszu bluesowa barwa głosu i gitara. Nie byłabym sobą gdybym się nie skusiła wiec polazłam za ciekawością. Był, siedział sobie na schodach ten cudny głos, który poruszał struny bynajmniej nie gitary, a mojej duszy raczej. Pięknie zgrany z kolorem fasady w gwiazdorskich sekach no i jak tu nie zrobić zdjęcia ja się pytam? No musiałam, siła wyższa.

Goya Kusz on sabinstagramGoya Kusz on sabfacebookGoya Kusz on sabblogger

Autor:

Goya Kusz
Wszystko mnie fascynuje, ludzie, przyroda, nawet małe robaczki. Fotografia to pasja bez której nie potrafię już żyć. Emocji tyle, że aż kipi, czasami niecierpliwa, czasami zadumana łapię chwile jak motyle.