„Sabah al-khayr!” – poszukiwanie noclegu w Omanie

Po całym dniu bycia w drodze i błądzenia po górskich drogach Omanu szukamy miejsca na nocleg. Słońce zachodzi szybko, mamy pół godziny na znalezienie dobrego miejsca, gdzie rozbijemy namiot. Z drogi widzimy piękne, opuszczone miasto. Szybka decyzja. Zjeżdżamy w dół krętą drogą. Okazuje się że wjechaliśmy w Wadi czyli puste koryto rzeki.

Jedziemy coraz głębiej pomiędzy wielkie skały, w oddali widać parę domów postawionych na wysokości. Pomimo dużej odległości słychać śmiechy bawiących się dzieci, echo odbija się od skał i mam wrażenie jakbyśmy bawili się w chowanego. Chwilę po wschodzie słońca słychać z meczetu nawoływanie na modlitwę, poranek jest rześki, ale za chwilę będzie tutaj naprawdę gorąco.

Puste Wadi ożywa, zaskoczona patrzę jak w to trudno dostępne miejsce wjeżdża szkolny mini bus, a z góry zbiegają dzieci. Zaciekawione podchodzą: Sabah al-khayr! – krzyczą do nas arabskie dzień dobry. Częstuję dzieci słodyczami, wymieniamy uśmiechy… machamy na pożegnanie. Magiczne miejsce zostało na zawsze w mojej pamięci i sercu.

Małgorzata Szura Piwnik on sabwordpressMałgorzata Szura Piwnik on sabinstagramMałgorzata Szura Piwnik on sabfacebook
Małgorzata Szura Piwnik
Próbuję złapać chwile i zamknąć w jednym kadrze. Uwielbiam błądzić ulicami miasta i obserwować ludzi, jechać przed siebie bez większego planu, zatrzymać się i zachwycić zachodem słońca. Bezustannie szukam nowych inspiracji.