Ulice Stambułu – Bollywood w tramwaju

OLYMPUS DIGITAL CAMERATramwaj wypełnia dźwięk. I kolor. I pot. W powietrzu buzuje roześmiana energia. Hinduskie dźwięki obijają się o mury budynków Istiklal Caddesi, głównego stambulskiego deptaka. Stuletni żelazny wehikuł powoli toczy się przez szeroką aleję. Przechodnie stają, zwabieni ogłuszającą feerią barw i melodii. W wagoniku trwa dyskoteka. Turecka szkoła tradycyjnego, bollywoodzkiego tańca promuje swoją działalność.

Dźwięk ogłusza. Dookoła wagoników uśmiechnięty tłum. Klęczę na podłodze tuż obok głośnika. Fotografuję podrygujące, roześmiane postacie. Tłum bije brawo. Muzyka grzmi. Reflektory migają, girlandy się wiją, tramwaj hurkocze, głośniki wyją.

Czuję wibrację telefonu. Odbieram. Kolega z pracy mówi, że mamy jakiś problem. Rozumiem piąte przez dziesiąte. Jedną ręką trzymam telefon, drugą aparat. Krzyczę, że przecież to może poczekać. I widzę gościa w ekstazie. Naciskam spust migawki. Odruchowo, bezwiednie. Bo właśnie coś tłumaczę prawnikowi w Warszawie. Pełna schizofrenia.

W  środku nocy, po wspólnej kolacji i długim spacerze do hotelu, przeglądam zdjęcia. I trafiam na tę klatkę. Zrobioną bez świadomej decyzji. Ot tak. Między słowami, między mignięciami jupiterów, między głośnikiem a telefonem, w ciasnym tramwaju, zamienionym na bollywoodzką scenę. Kwintensencja nieprzewidywalnego Stambułu.

Rafał Gradzki on sabwordpress
Rafał Gradzki
Fotografia od lat jest moją pasją. Szukam w niej prawdy o ludziach, ich życiu. uczuciach i namiętnościach. Uwielbiam klasyczne czarnobiałe obrazy. Kuszą mnie zarówno ulice miast, jak i intymna relacja podczas portretowania konkretnego człowieka. A kiedy zdjęcie się uda, czuję się naprawdę szczęśliwy.

Więcej tekstów i zdjęć na personalistambul.com oraz rafalgradzki.com