img_9263Kojarzycie tę chwilę, gdy spotykacie kogoś, kogo dawno nie widzieliście i cały świat dokoła staje? Nie jestem pewien czy to był dokładnie ten przypadek, ale na jednej z ulic Rzymu wszystko dookoła musiało się zatrzymać, gdy jeden z carabinieri zarządzających ruchem zobaczył swoich znajomych, również stróżów prawa, na motocyklach. Na nic się zdało trąbienie czy gwizdy kierowców. Czas nie zając, a porozmawiać trzeba.

Swoją drogą trzeba o tym wspomnieć: Włosi nie przejmują się także parkowaniem. Często na ulicach Rzymu można zobaczyć tak ciasno zaparkowane samochody, że trudno jest wepchnąć pomiędzy nie nawet palec. I nic dziwnego, że ich przednie i tylne zderzaki są poobijane. Włosi mają styl parkowania oraz wyjeżdżania z parkingu zakładający bliskie spotkania z samochodami z sąsiedztwa. Rozpychają swoją drogę wyjazdową.

Posted by:Marcin Gierbisz

Od dziecka mam niezwykłą supermoc, ale jeszcze jej nie odkryłem. W wolnych chwilach pracuję ze startupami. Czasem czytam gazety w językach, których nie rozumiem.